środa, 17 sierpnia 2011


 Tak często Cię widzę
 Choć tak rzadko spotykam
 Smaku Twego nie znam
 Choć tak często Cię mam na końcu języka

 Jeśli u mnie zasypiasz
 To tylko w kącie mojej głowy
 Jeśli ubrana
 To tylko do połowy

 A kiedy już Cię prawie znam
 I łapie Cię za rękę by imię Twoje zgadnąć
 Potykam się na sznurowadle

 Bo Ty tak pięknie pachniesz
 Kiedy przechodzisz pod oknem
 Śmiejesz się w głos
 Nie obchodzi Cię to
 Czy ustoję czy upadnę

 O udupienie totalne
 Niewiasty nosisz imię
 Ile Cię trzeba dotknąć razy żeby się człowiek poparzył?
 Ale tak żeby już więcej ani razu
 Żeby już więcej za nic
 Żeby już więcej nie miał odwagi
 No ile razy?!




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz