Chociaż urodziny mam dopiero jutro, już dziś zaczęłam je świętować. Zaczęło się od poranka w szkole, rozpoczętego pięknym wykonaniem "sto lat" na korytarzu. Po 3. godzinie lekcyjnej udało się iść do domu, szczerze kocham piątki, w które w zasadzie nic ciekawego się w szkole nie dzieje. Po powrocie do domu o 11:30 miałam mnóóóstwo czasu do zmarnotrawienia, bo z dziewczynami umówiłam się dopiero na 16 :) Świetnie spędziłyśmy czas : w kawiarni, parku i na spacerze. Miałam na sobie dwa outifty - inny do szkoły i inny na popołudnie.
poranny strój do szkoły
nasze pyszności w bajce
piękna Kamcia, którą cały czas się zachwycam
popołudniowy zestaw :)


















































