Ten weekend zaliczam do bardzo leniwych. Jak zawsze zostawiłam sobie najwięcej pracy na niedzielę, więc jutro mnie czeka nauka prezentacji ustnej z polskiego, historii i czytanie "Potopu". Może przeczytam chociaż 10 stron? Dzisiejszy dzień spędziłam w rodzinnym gronie, outfit jest typowo weekendowy, ubrałam się tak, by czuć się wygodnie, ale by nadać eleganckiego looku założyłam białą, nieco dłuższą z tyłu (czego nie widać na zdjęciach) koszulę. Znów zaczyna być ciepło, jednak nie wystarczająco, by zrezygnować z ramoneski (która stała się moją ulubioną).
koszula - peacocks, ramoneska - new look, legginsy - atmosphere, balerinki - h&m, torebka - vintage prosto z szafy babci